Mam ostatnio same fajne weekendy. Jak nie wieś, to koncert, jak nie to dom lub dwa dni Moją KasiąPoznańską, to Praga - już chce tam wrócić, albo Mroczno. mroczno i ta atmosfera i nabieranie pewności że można, że są takie domy jak z książki. Najbliższe weekendowe plany cóż, lekka szlajanka, później do rodziców a tam spotkanie prawie całej blokowo-osiedlowej paczki, czeka mnie też wielka niewiadoma i Poznań. I taki weekend nie weekend w Powidzu i może jeszcze Gdańsk kiedyś. Cóż już się nawet przyzwyczaiłam , że pranie goni pranie, a okien nie ma komu umyć. Bo przecież nie czyste okna są najważniejsze, a relacje międzyludzkie i to ile człowiek zobaczy i przeczyta. A c

zytam cały czas ;).